wtorek, 20 stycznia 2015

Tik, tak

Hej ho!
Jak tam moje kochane zmarzluchy?
Przepraszam, że wczoraj niczego nie napisałam, ale jakoś tak długo męczyłam się z lekcjami i walczyłam z "Panem Tadeuszem"
Więc, pora dać wam dwie dobre rady.
1. Nie zostawiaj niczego na ostatnią chwilę, a raczej nie przyzwyczajaj się do zostawiania wszystkiego na ostatnią chwilę (ja już się raczej tego nie oduczę).
2. Jeśli jesteście strachliwi radzę wam nie oglądać teorii spiskowych przed snem (niektóre są dość przerażające, na przykład to, że możemy żyć w Matriksie) 
No widzicie, czasem możecie się ode mnie czegoś nauczyć.
Czas leci i nie da się go zatrzymać. Na jego upływ nie ma rady.
Mam masę pracy, ale nie chce mi się pracować.
Mam lenia, który we mnie siedzi i przykuwa mnie do krzesła. Chce mi się tylko leżeć albo spacerować po internecie. Oczywiśnie staram się z nim walczyć, bo nie ma nic gorszego niż zaległości... Zwłaszcza w szkole... Zwłaszcza w ostatniej klasie... 
Do bani, chcę już ferie!

Zmarzluch

Tak na marginesie. 
Widocznie moja fascynacja spiskami mi nie zaszkodziła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz