Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zębolog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zębolog. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 lutego 2015

Zabiegany wtorek

Hej ho!
No i koniec jest bliski.
Został już tylko tydzień ferii, a ja się czuję wypompowana, a nie wypoczęta. Nie mam siły. Mama jest chora, leży w łóżku, a ja się wszystkim zajmuję. Mój brat w niczym nie pomaga. To straszne...
Od rana zmyłam mnóstwo talerzy, które zostały zabrudzone wczoraj. Posprzątałam pokój i będę musiała iść do sklepu...
Do tego ta okrutna pogoda. Jeszcze wczoraj była masa śniegu. Dzisiaj została tylko brudna masa w miejscach, do których deszcz nie ma dostępu. Nie mam ochoty wychodzić. Do tego boję się, że opatrunek, który zatyka moją dziurę w zębie, zaraz wypadnie.
Okrutny zębolog. Mówił, że nie będzie bolało....

zabiegany Zmarzluch

poniedziałek, 9 lutego 2015

Zębolog...

Hej ho!
Moje życie jest do bani!!
Już od samego rana nie mam ochoty by wyjść z łóżka...
Od jakiejś szóstej nie śpię, siedzę w łóżku, czytam książkę i się buntuje.
Mama jest u lekarza i była umówiona a dzisiaj do dentysty. Mój brat obiecał, że jak coś, to pójdzie za nią a teraz się wykręca! I ja mam iść! Nie cierpię dentystów!
Boję się zębologów...
Jak mogę ufać osobie, która grzebie w ustach, potrafi się porozumiewać z ludźmi na podstawie dziwnych gulgotów. No ja ich nigdy nie lubiłam, nie lubię i lubić nie będę.
Przykro mi...

zbuntowany Zmarzluch